Witam,
od jakiegoś czasu nie daje mi spokoju pewna kwestia, mianowicie w jaki sposób pająki odbierają dźwięki i je wydają?
Odpowiedź wydaje się prosta: odbieranie dźwięków to nic innego jak wykrywanie drgań cząsteczek powietrza poprzez superczułe włoski, które pokrywają niemal całe ciało pająka. Mi chodzi jednak o zmysł słuchu, a nie "dotyku".
Teraz rzecz o wydawaniu dźwięków. W tym miejscu każdy uśmiechnie się i powie - strydulacja, przy okazji wskazując na rodzaje takie jak np. Pterinochilus, Poecilotheria, czy Haplopelma. A ja znowu pokręcę głową i powiem, że nie o takich dźwiękach mówię - nie o dźwiękach powstałych w skutek pocierania. O jakich więc? No właśnie, o jakich?
Wyjmując dziś z terrarium, wbrew jej woli, swoją białokolanową piękność usłyszałem dźwięk... W pokoju nie panowała idealna cisza, w niedalekiej odległości znajdowały się karaczany, które z natury lubią się wiercić i różne inne potencjalne źródła krótkiego jakby-syku, bo tak właśnie to zabrzmiało. Pomyślałem, że się przesłyszałem i kontynuowałem pędzelkowe przepychanki z już całkiem pokaźnych rozmiarów L-dyszką. Po chwili sytuacja się powtórzyła, postanowiłem ograniczyć hałas w pokoju i wsłuchać się w "to coś". Wyjąłem pająka z terrarium, położyłem na łóżku i zacząłem go delikatnie drażnić pędzelkiem, kiedy pająk uznał mój przyrząd za przeciwnika nie do pokonania skulił się w sobie, a bardziej zdecydowane "szturchnięcie" z mojej strony wywołało właśnie krótkie i ciche "Syyk".
Z tego co mi wiadomo rodzaj Acanthoscurria nie potrafi strydulować, a przynajmniej ja nigdy o tym nie słyszałem, poza tym dźwięk wydawany przez mojego pająka przypominał raczej te wydawane przez karaczany z rodzaju Blaberus. Owady te wydają dźwięki dzięki wydmuchiwaniu powietrza z tchawek przez przetchlinki, de facto jest to syczenie. Czy podobny mechanizm istnieje u pająków?
W książce Czesława Jury pt. "Bezkręgowce" z której to uczyłem się jakiś czas temu podstaw zoologii, na str. 509 można przeczytać:
"Pająki rejestrują zmiany temperatury, wydają i odbierają dźwięki, reagują na ciążenie, ale narządy odpowiednio wykształcone do tych możliwości nie zostały u nich wykryte."
Niestety nie udało mi się dotrzeć do bardziej konkretnych informacji na ten temat i dlatego ciekawy jestem co na ten temat myślicie Wy? Czy zdarzyły się Wam podobne obserwacje, a może dotarliście do źródeł, które są w stanie wyjaśnić to zjawisko i wnikliwiej poruszają kwestie pajęczych zmysłów?
Pozdrawiam,
kalen
Zaloguj się
Rejestracja

1przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem



Zakładki