Witam. Niektórym z Was moje pytanie może wydać się głupie, ale proszę o wyrozumiałość.
Otóż czytałem ostatnio o probiotykach, a dokładnie zastosowaniu ich w akwarystyce, w hodowli ryb, krewetek i innych skorupiaków. Takim zwierzętom podaje się bakterie jako dodatek do karmy, lub dodajac je do wody. Pytanie jakie narodziło się w mojej głowie brzmi : Czy nie możnaby wykorzystać probiotyków przy chowie ptaszników?
Udowodniono, że u ryb akwariowych działają one pozytywnie na przeżywalność, przyrost masy, oraz odporność na infekcje bakterii patogennych. W związku z tym mogłyby one działać pozytywnie również na ptaszniki.
Możnaby podawać preparaty owadom karmowym (bądź nawet podawać pająkom rybki ze szczepami bakterii, jak wiemy niektórzy karmią czasami ptaszniki np. gupikami).
Mam świadomość, że bakterie mogą nie przyjąć się w przewodzie pokarmowym pajęczaka, jednak z tego co wiem to wiele z tych bakterii wykazuje dość dużą tolerancję (przecież probiotyków używa się u człowieka, zwierząt gospodarskich, i okazuje się również, że u rybek). Do tego krewetki u których podobne działania zakończyły się sukcesem również są stawonogami (to już bliżej do pajęczaków ;) ).
Wiele probiotyków działa pomocnie przy trawieniu związków roślinnych (np. celulozy). Stąd możnaby przypuszczać, że u ptaszników pełniłyby one raczej ograniczoną rolę, jako pomoc do trawienia (ptaszniki są drapieżnikami). Ich przydatność jednak mogłaby być warta uwagi przy chamowaniu rozwoju bakterii patogennych w jelicie.
Wiem, że wiele osób powie, że szkoda zachodu. Mam świadomość, że nie jest to konieczne, i pająki doskonale poradzą sobie bez tego. Jednak mam nadzieję, że znajdzie się ktoś chętny do dyskusji.
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz z cytatem



Zakładki