Witam!
Wielu z Was mając przed oczami ptasznika w terrarium postrzega go jako bezwzględnego zabójcę, który tak naprawdę w naturze nie musi obawiać się zbyt wielu wrogów. Nic bardziej mylnego! Życie pająka na wolności to jedna wielka walka o przetrwanie - zewsząd czyhają niebezpieczeństwa, czy to w wodzie, na lądzie, czy nawet w powietrzu. Postaram się Wam wyjaśnić i opisać potencjalnych naturalnych wrogów naszych podopiecznych, bo i owszem, są zwierzęta które w starciu z ptasznikiem mogą go zabić i potraktować jako posiłek, ale również same z myśliwego mogą stać się ofiarą. Jeśli ptasznik jest dorosły i ma ~20cm z rozstawem odnóży to jeszcze ma możliwość wywinąć się z różnych opresji. Gorzej jest z maluchami i podrostkami, które przez wszystkie owadożerne stworzonka są rozchwytywane jak świeże bułeczki w piekarni o 6.00 rano. Wiele z wymienionych w niniejszym artykule zwierząt nie traktuje ptaszników jako główne źródło pożywienia a raczej suplement diety, chociaż są i takie organizmy, które wykorzystują je jako swoisty żłobek dla potomstwa żywiącego się pająkiem od środka. Mam tu na myśli oczywiście pasożyty wszelakiego rodzaju oraz rodzinę os Pompilidae czy też muchę Acroceridae, lecz o tym w dalszej części artykułu. Skupmy się może najpierw na metodach obronnych jakie ptaszniki stosują w naturze aby choć trochę uprzykrzyć życie swoim prześladowcom.
METODY OBRONNE
Wyczesywanie włosków parzących (łac. seta, ae) jest jedną z najlepiej poznanych form obronnych jakich hodowcy mogą doświadczyć, między innymi i na własnej skórze Jest ono domeną ptaszników z Ameryki Północnej i Południowej, mam tu na myśli podrodzinę Theraphosinae. Przechodząc do sedna sprawy – włoski parzące są luźno połączone z oskórkiem na odwłoku, co sprawia że pająk nie ma trudności z ich wyczesaniem. W miejscu już wyczesanym, a porośniętym niegdyś włoskami pozostaje coś na kształt pustego placu. Po pewnym czasie owa ''jasna plama'' ciemnieje i ptasznik zbliża się ku wylince, a po jej zrzuceniu dysponuje kolejnym kompletem obronnych włosków. Po czym poznać że ptasznik wyczesuje sety? To nic trudnego, pajączek w bardzo prosty sposób energicznie pociera tylnymi odnóżami o odwłok, co powoduje wyczesanie się chmurki włosków parzących w stronę napastnika. Dodajmy, iż celem tego aktu obrony nie jest zabicie, lecz skuteczne odstraszenie potencjalnego intruza. Mam tu na myśli ssaki, a w szczególności gryzonie. Wskutek dostania się setów do dróg oddechowych napastnika mogą wystąpić bardzo poważne komplikacje, w wyniku których powstać może obrzęk prowadzący nawet do zgonu. Jeżeli ptasznik wyczesze się na naszą skórę to zazwyczaj czujemy uporczywe swędzenie i pieczenie, niekiedy powstaje zaczerwienienie lub opuchlizna. Objawy znikają w przeciągu kilku godzin. U różnych organizmów mogą również występować nieco inne objawy. Ale do czego jeszcze ptasznik wykorzystuje ową broń? Otóż niektóre gatunki wyczesują włoski parzące na dywanik z pajęczyny na którym będą linieć, aby odstraszyć potencjalnych nieprzyjaciół, bo jak wiadomo podczas wylinki ptaszniki są całkowicie bezbronne. Owe zachowanie można często zaobserwować np. u ptaszników z rodzaju Theraphosa. Niektóre rodzaje (np. Pamphobeteus spp.) często wyczesują się podczas robienia kokonu, aby uniemożliwić bezkręgowcom penetrację jajeczek. Jest pewien ewenement wśród ptaszników o którym należy, a wręcz powinno się wspomnieć, mowa oczywiście o Ephebopus spp. Są to ptaszniki, które włoski parzące mają umiejscowione na odnóżach, a dokładnie na nogogłaszczkach i w razie niebezpieczeństwa robią z nich użytek. Dodatkowo gdy są dorosłe prowadzą ''podziemny'' tryb życia co jest o tyle ciekawe, że ptaszniki które kopią głębokie tunele w środowisku naturalnym raczej tej umiejętności nie posiadają. Warto nadmienić, iż Avicularia spp. również wykorzystują włoski do obrony przed napastnikami (choć niezmiernie rzadko). Na zakończenie jeszcze raz podkreślam – ptaszniki wyczesujące włoski parzące z odwłoka zamieszkują jedynie obszary obydwu Ameryk. Reprezentanci tej rodziny, zamieszkujący Stary Świat nie wykształcili takiej metody obrony.
STRYDULACJA
Zjawisko zaobserwowane po raz pierwszy u ptaszników w 1875 roku. Odkrycia tego dokonał James Wood-Mason u ptasznika z rodzaju Chilobrachys, u którego wyodrębniono właśnie te narządy. Dzisiaj wyróżniamy 4 typy narządów strydulacyjnych, które są również wykorzystywane przez taksonomów przy klasyfikacji danego pająka. Narządy strydulacyjne niektórych gatunków umiejscowione są na chelicerach. Wiąże się z tym bardzo ciekawa kwestia, która najpewniej wprawiła w zakłopotanie niejednego świeżego hodowcę – otóż jak to się dzieje że ptaszniki z rodzaju np. Acanthoscurria wydają charakterystyczne syczące dźwięki po prostu się poruszając? Jak wiemy strydulacja kojarzona jest raczej z agresją i postawą obronną i tu tkwi haczyk. Mianowicie narządy strydulacyjne ptaszników z rodzajów takich jak Theraphosa czy właśnie Acanthoscurria umiejscowione są na nogogłaszczkach i trochanterach pierwszej pary odnóży, stąd charakterystyczny szelest słyszany niekiedy przy poruszaniu się. Taki rodzaj budowy określany jest mianem czwartego typu. Głównym celem strydulacji jest odstraszenie przeciwnika za pomocą wydawanego dźwięku, który podobny jest do świstu, szelestu czy grzechotki. Strydulacja najczęściej związana jest z obroną lub agresją w kierunku nieprzyjaciela, co często daje pozytywny skutek i skutecznie go odpędza, jednak nie jest to ścisła reguła. Zdolność strydulacji można spotkać u ptaszników zarówno z Nowego jak i Starego Świata, jednak dużo częściej posiadają ją pająki z Afryki, Azji, a przede wszystkim Australii (wszystkie ptaszniki zamieszkujące ten kontynent posiadają tę umiejętność).
Poniżej zamieszczam odnośniki do filmów poglądowych prezentujących omawiane zjawisko:
http://www.youtube.com/watch?v=vP_qBa8PdnQ
http://www.youtube.com/watch?v=wjrpdGFyCoA
STRZELANIE ODCHODAMI Z ODWŁOKA
Niektóre ptaszniki gdy są zagrożone wystrzeliwują w kierunku przeciwnika pewną wiązkę odchodów mającą na celu odstraszyć oponenta. Szczególnie zauważalne jest to u ptaszników z rodzaju Psalmopoeus – sam byłem świadkiem sytuacji, w której to dorosła samica wystrzeliła omawianą substancję w moim kierunku. Z całą pewnością uczucie to nie należało do przyjemnych, aczkolwiek na nie wszystkich intruzów działa odstraszająco i na pewno nie jest to tak skuteczne jak wyczesywanie włosków parzących. Niektóre ptaszniki (głównie nadrzewne z rodzajów Avicularia, Poecilotheria, Psalmopoeus) używają tej metody znacznie częściej, aniżeli naziemne, choć i one posiadają taką umiejętność, o czym przekonała mnie moja Lasiodora parahybana. U podziemnych natomiast takiego zjawiska nie zaobserwowałem.
AGRESJA/SZYBKOŚĆ/KAMUFLAŻ/UCIECZKA
Zarówno agresja jak i postawa obronna mają na celu zniechęcenie przeciwnika do dalszego ataku oraz sprawiają, że pająk wydaje się być większym niż jest w rzeczywistości. Niektóre ptaszniki stosunkowo często atakują bez najmniejszego ostrzeżenia wbijając chelicery w ciało przeciwnika i niejednokrotnie dotkliwie go raniąc. Jednak nawet postawa obronna na nic się nie zda naprzeciw szczękom warana czy innej większej jaszczurki, dlatego życie ptasznika na wolności to ciągła walka o przetrwanie i unikanie niebezpieczeństw. Z tego powodu niektóre rodzaje wykształciły takie a nie inne metody obrony:
a) Grammostola rosea posłuży się swymi włoskami parzącymi,
b) Ceratogyrus darlingi będzie prezentował iście defensywną postawę obronną łącząc to ze strydulacją – to samo tyczy się innych ptaszników Starego Świata,
c) ptaszniki nadrzewne są bardzo szybkie co daje im możliwość ucieczki przed wieloma intruzami.
Czasem kamuflaż i dobre wtopienie się w otoczenie pozwala uniknąć wielu niepotrzebnych i niebezpiecznych sytuacji, gdyż niektóre zwierzęta nie potrafią rozróżniać poszczególnych barw. Kopanie nor w ziemi też może okazać się przydatne z tego względu że niektórzy prześladowcy pająków polują na powierzchni, jak np. modliszka czy drapieżne gryzonie. Ponadto pająk na własnym terenie jest znacznie bardziej pewny siebie co dodatkowo zwiększa jego szanse na przetrwanie.
Chciałbym teraz opisać dwa typy królestw, których najpewniej niewielu z Was spodziewało się w tym artykule. Otóż mam na myśli grzyby i rośliny, bo niestety ale i tu znajdą się pewne ich rodzaje mogące poważnie zagrozić ptasznikom w naturze. Zaczniemy od tych pierwszych.
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks


Odpowiedz z cytatem

Zakładki