Lycosa tarantula
Opis dopuszczania
Samiec - jako sub-adult samce tarantul wyglądają niemal tak samo jak samiczki, płeć można bowiem poznać tylko na bulbusach w kształcie grotu. Podczas wylinki na adulta samiec przybrał także typowo samczy wygląd - tj długie cienkie nogi, bardziej smukła sylwetka, mały odwłok a do tego oczywiście bulbusy w kształcie grotu. Co ciekawe także jego barwa stała się dużo jaśniejsza nabierając trochę bieli.
foto samca
Samica - Obecna samiczka jest chyba największym okazem tarantuli jaki miałem. Jest bardzo agresywna i niemal zawsze przyjmuje pokarm. Nie zdarzyło się aby kiedyś odmówiła, przez co jej odwłok przypomina trochę balonik. Co ciekawe reaguje na każdy ruch, skacze i gryzie a do tego przyjmuję postawę obronną. Zauważyłem także, że samiczki gdy są dorosłe okolice czarnej plamki na odwłoku mają zabarwione także na pomarańczowo-różowy kolor. Plotą także większe ilości pajęczyny niż normalnie.
foto samicy
Przebieg godów - w naturalnym środowisku samiczka przesiaduje w swej norce której wejście wyścielone jest pajęczyną po czym zbliża się samiec i poprzez drgania zawiadamia samiczkę o swym pojawieniu się. U mnie niestety pojawił się pewien problem - żadna z tarantul które miałem nie chciały budować sobie norek. Sam też im nigdy ich nie budował. Jednak natura i na to znalazła sposób - samiczka bowiem w swoim terrarium naplotła trochę pajęczyny [coś na kształt dywaników u ptaszników] i samiec za jej pośrednictwem informował samiczkę o wkroczeniu na jej terytorium.
I dopuszczanie - Powiedzmy, że pierwsze ale były ich więcej. O tamtych nie piszę bo nic nie wnosiły. Więc dałem samiczce poczwarkę mącznika którą chwyciła od razu w szczęki a następnie wpuściłem samca. Poczwarka była po to aby samica nie rzuciła się na samca i go nie zagryzła - bowiem bardzo agresywna z niej ******. Niestety spowodowała ona to, że samiczka skupiła się na jedzeniu nie na samcu. Odganiała jego zaloty tak więc nic z tego nie wyszło.
II dopuszczanie - Tym razem samiczka była bez jedzonka, po czym wpuściłem do niej samca. Najbardziej bałem się pierwszych chwil w jej terra. Nie jest bowiem ono zbyt duże ok 15x20 więc ciężko byłoby uciekać samczykowi - oczywiście ja i brat czuwaliśmy i tak :) Samiec szybko wyczuł gdzie się znajduje i zaczął swoje tańce godowe. Robił to już w sumie wcześniej ale tym razem samiczka zwracała na to uwagę. Powiem szczerze, że pięknie to wygląda. Samczyk wymachuje przednimi łapkami i nogogłaszczkami - coś jak taniec godowy u skakunów. Na początku jednak samiczka uciekała lub odganiała samca jednak nie przejawiała względem niego agresji. Naprawdę ciężko było mi w to uwierzyć bo jak widziałem jej normalne zachowanie to spodziewałem się, że rozszarpię biedaczynę. Jednak widać, że taniec zrobił na niej wrażenie. PO ok 10-15minutach podchodów pozwliła mu w końcu wejść na siebie. Kopulacja trwała około 1 godziny przy czym pajączki trochę się przemieszczały i także zmieniały co nieco pozycję. Po wszystkim samiczka wyrwała się z miłosnego uścisku i zakochani rozbiegli się każde w inną stronę. Bez żadnych przejawów agresji !
teraz tylko czekać na kokon :)
//zakładając temat, wybieraj odpowiedni prefix z listy. - majtkinadrodze
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks


















Odpowiedz z cytatem

Zakładki