Witam. Wczoraj doszła do mnie przesyłka z nowymi pajakami, byla to P. ornata oraz P. irminia, obie samiczki po ok. 5DC. Po rozpakowaniu paczki stwierdziłem, że są martwe, ponieważ nie dawały oznak życia. Włożyłem je z powrotem do pojemników, w których przyszły i zacząłem korespondować ze sprzedawcą celem oddania pieniędzy. Po jakichś 20 minutach postanowiłem wyrzucić pojemniki z pająkami do kosza. Coś jednak podkusiło mnie aby jeszcze raz do nich zerknąć. Ku mojemu zdziwieniu zarówno Poecilotheria jak i Psalmopoeus dawały oznaki życia, co prawda znikome, bo zaczely delikatnie poruszac konczynami, ale dalo sie je dostrzec. Po jakichś 2 godzinach ornata była już w dobrej formie, co prawda do teraz jest troche ospała, ale wszystkie funkcje życiowe wydają się być w porządku. Z irminią jest o wiele gorzej. Do teraz ma podkulone pod siebie odnóża i praktycznie nie daje oznak życia poza tym, że po dmuchnięciu na nią próbuje, poruszać odnóżami oraz chelicerami. I tu moje pytanie. Czy miał ktoś kiedyś podobny incydent i może podzielić się doświadczeniem lub po prostu coś doradzić ? Zastanawiam się także nad skróceniem jej męczarni w zamrażarce.
//zły dział, temat przeniesiono. - majtkinadrodze
Zaloguj się
Rejestracja

2przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks


Odpowiedz z cytatem






Zakładki