Cześć wszystkim!
Jak w temacie. Uciekł mi w trakcie karmienia samiec Holothele incei. Od długiego czasu po wylince nic nie jadł, więc pomyślałem, że można byłoby spróbować nakarmić pajuna. Jednak gdy spotkał na swojej drodze dwa razy mneijszego karaczana argentyńskiego to tak szybko uciekł, że nawet nie zdążyłem chwycić go, ani nic. Wbiegł pod moje łóżko i tam się znajduje pewnie w dalszym ciągu. Okno w pokoju zamknięte, na wypadek jakby chciał użyc okna do ucieczki, tak samo drzwi mam zamknięte wciąż i nie zostawiam ich otwartych ani nic. Żeby mieć większą pewność, że pająk pozostanie w pokoju.
Poinformowałem o tym incydencie mamuśkę zaraz po tym jak wróciła z pracy. Powiedziała mi, że w takich sytuacjach trzeba zadzwonić na policję i poinformować ich o tym. No i właśnie w tej sprawie głównie piszę o tym. Przejrzałem kilka podobnych tematów (co prawda powierzchownie, ale jednak) i nigdzie nie znalazłem żadnych informacji o tym, czy coś takiego powinno być zgłaszane gdziekolwiek. Osobiście to moja pierwsza taka sytuacja, w której ptasznik mi zwiał. Nie chcę byście pisali, że go nie znajdę, czy też co mam zrobić by go złapać lub prawienia mi morałów. Chciałbym by ktoś z doświadczeniem powiedział, czy taka sytuacja wymaga zawiadomienia o incydencie takich organów jak policja.
Osobnik jak to H. incei do dużych nie należał, w dodatku był samcem. Powiedziałbym, że miał duszę podróżnika, bo bardzo często biegał po terrarium jakby chciał z niego uciec.
Proszę o jakąś konkretną odpowiedź na moje pytanie.
Dzięki i pozdrawiam. ;)
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks



Odpowiedz z cytatem

Zakładki