Witam,
chciałem opisać sytuację jaka ma miejsce w mojej hodowli. Właśnie przed chwilą zauważyłem, że padła mi samiczka T.violaceus.
Przeszła wylinkę jakieś 2 tygodnie temu i wszystko wydawało się być ok, a dzisiaj znalazłem ją martwą. Nie byłoby to dla mnie jakimś wielkim zaskoczeniem, ale sytuacja taka zdarzyła mi się już czwarty raz. Pająki przechodzą wylinkę, wyglądają i zachowują się normalnie a po jakimś czasie znajduję je martwe. To samo stało się z samiczkami A.versicolor, P.cambridgei oraz P.ornata (w różnych odstępach czasu). Zawsze wygląda to tak samo.
Zaznaczę że działo się to na przestrzeni ponad roku, ale i tak wydaje mi się to niepokojące. Hodowli też nie mam zbyt wielkiej ponieważ liczy ona 30 osobników i według mnie zbyt często się to zdarza.
Zastanawia mnie czy to może wynikać z błędów hodowlanych. Miał ktoś podobną sytuację u siebie?
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz z cytatem





Zakładki