Witam, po pierwsze chciałlbym się przedstawić, ponieważ jestem tutaj nowy. Na imię mam Łukasz, 27 lat z Bielska-Białej. Przygodę z ptasznikami zacząłem 3 tygodnie temu. Zakupiłem lasiodora parahybana l7, oraz A.Geniculata 4,5DC (nie wiem ile wylinek niestety), później zamieszczę ich zdjęcia. Dziennik jednak będzie prowadzony dla mojego nowego podopiecznego, na którego jeszcze czekam, mianowicie chodzi o chromatopelmę L1. Prawdopodobnie dzisiaj zostanie do mnie wysłana, sama wysyłka trochę się opóźnia ze względu na porę roku i kaprysy pogodowe, a jak wiadomo zdrowie ptasznika najważniejsze.
Zanim młoda chromka u mnie zamieszka, to napiszę pare słów o dotychczasowych lokatorach. Pierwsze zawitała u mnie paraśka, jest L7, wydaje sie dość mała, ok 2cm DC, nie wysexowana, jeszcze za wcześnie. Po przybyciu zjadła jedynie 2 posiłki, w przeciagu 3 pierwszych dni, tj 1 cały średni mącznik, i polowę średniego drewnojada. O tamtego czasu, czyli ponad 2 tygodnie, siedzi w kryjówce (czarna kliszówka) nie przyjmuje pokarmu i zapajęczynowała wejście (możliwa wylinka). Niestety nie wiem kiedy ostatnim razem zrzucała skórę, bo nie otrzymałem takich informacji, zresztą nie jest to takie ważne.
Teraz kilka słów o gieni. Zamieszkała u mnie 3.12.2013 i ma ok 4,5 DC, niestety nie wiem ile wylinek ma za sobą, poprzedni właściciel też tego nie wie, przypuszczalnie może mieć ok L10, no i jest wysexowana na samiczkę. Gienia od początku ma swoje humorki, sa chwile, że siedzi w bezruchu po kilka godzin, i moge robić co mi się podoba, a są chwile, że rzuca sie nawet na krople wody pod czas zraszania... jak siedzi w swojej kryjówce (połowka kokosa) to przy każdej manipulacji przyjmuje pozycje obronną, i raz nawet się wyczesała w moim kierunku (było widać lekką mgiełkę wydostającą się z otworu kokosa:)) Je bardzo apetycznie, nie ma żadnego problemu, zjada to czego nie zjadła lesia + swoje ulubione karaczany argentynskie, wybieram jej te najwieksze. Niestety na początku nie wiedziałem, że one sie zakopują, i pierwszego wrzuciłem luzem, po czym od razu sie zakopał i gdzieś mi zaginął... do tej pory go nie znalazłem, więc albo dobrze się zabunkrował, albo gienia juz go dawno dopadła, ale w takim razie brakowało by mi resztek po jednym posiłku... Przekopałem dość starannie podłoże i ani śladu... Ale gdyby jednak przeżył to chyba w końcu kiedyś będzie musiał wyjść ?
Ostatniej nocy zauważyłem, że całe wejście do kokosa jest zasypane, rozgarnąłem delikatnie żeby zerknąć do środka o co chodzi, i zauważyłem dziurę w podłożu aż do samego dna (a podłoża jest ok 8cm) więc najwyraźniej Gienia lubi sporo przestrzeni w swoim domku :)
Dodam jeszcze, że posiadam terra 60x30x30 podzielone na połowe, w jednej jest gienia a w drugiej będzie lesia, jak podrośnie. Ogrzewam kablem 25W, oraz żarówką 40W z odległości ok 30cm, ale chyba z niej zrezygnuje bo strasznie wysusza. Temp w dzien ok 28C w nocy spada do ok 22. Zmrok mają od godz 19stej, a światło od godz 5tej. O tych samych godzinach wachania temperatur, obydwa terraria wilgotnosc od 60 do 80, niestety duża rozbieżność wynika przez dogrzewanie żarówką.
No nic, to by było narazie na tyle. Kiedy dojdzie do mnie chromka, to wtedy napisze troszkę w dzienniku, i powstawiam zdjęcia.
Zdjęcie gieni, tego dużego termometru juz nie ma :) był tam tylko chwilowo
![]()
Zaloguj się
Rejestracja

2przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks


Odpowiedz z cytatem
Zakładki