OPIS ROZMNOŻENIA
Psalmopoeus irminia
Samica: wielkość ponad 5,5 dc po wylince na pusto po karmieniu ciut urosła, doświadczenie - brak, dziewica
Samiec-od Bobaz-a ogier jakich mało :)
Doświadczenie hodowcy - brak :) zielony jakich mało, pierwsze samodzielne dopuszczanie i pierwsze lekcje na własnej skórze ( no prawie po dopuszczaniu G. rosea red doczekałem się wylinki )
Terrarium beż żadnych bajerów. Czysta prostota. Tuba kilka patyków.
Temperatura - samica po kopulacji zaliczyła przeprowadzkę i niestety temperatura nie przekraczała 25 stopni ( jak zobaczyłem kokon nie zmieniałem nic nie chcąc zmieniać nagle warunków )
Kopulacje ( niestety dokładnych dat nie zapisałem ) - 3 krotnie na przełomie sierpień/wrzesień 2013r.
Samica zero agresji wobec samca bardzo chętna po kopulacji grzecznie się wycofywała i spokojnie mogłem zabrać samca, po 3 poprawce poszedł dalej w świat :)
Po kopulacjach samica apetyt podniosła do rangi sztuki, jadła wszystko i to w ogromnych ilościach. Spasła się i nastała długa przerwa, zapajęczynowała się w tubie i tak sobie siedziała a ja traciłem cierpliwość i licząc się że to dopiero początki pogodziłem się z porażką aż nadeszła wiekopomna chwila 6 grudnia 2013r. gdy pojawiła się kuleczka :) Złożona pomiędzy 4 - 6 grudnia ładna biała okrągła nic mnie nie zaniepokoiło więc nie denerwując samicy niepotrzebnie grzecznie siedziała z kokonem do 28 grudnia 2013r.
28 grudnia 2013r. - nie mogąc się doczekać i bojąc się iż po sylwetowych fajerwerkach samica może zjeść kokon dzisiaj nastąpiło odebranie kokonu :) Strach, drżenie rąk ale zjawił się pomocnik świętego mikołaja ( dzięki Grzesiu ) i jakimś cudem udało się nic nie popsuć :) Kokon 4 cm w najwęższym miejscu nadal ładny czysty dający nadzieję. Następnie strach przy otwieraniu i udało się :) jajeczka jeszcze choć widać już pięknie kształtujące się nimfy, z kokonu na hamak i do inkubatora. Naliczone 137 zdrowych zapłodnionych jajeczek zero strat lub pustych jajek :) wszystko włożone do inkubatora i czekamy dalej :) po 7 dniach pierwsze N1 po kolejnych 7 dniach pierwsze N2 a 02.02.2014r. pierwsze zdrowe L1
A teraz skromna fotorelacja:
samica gdy traciłem już nadzieję na kokon wygoniona na spacer podczas sprawdzania czy jest kokon:
Przed zabraniem kokonu widok na tubę:
kokon :)
Otwieranie
Jajeczka na hamaku
Zdjęcia robione na szybko telefonem więc szczegółów nie widać :(
Mam nadzieję iż pierwsze inkubowanie się uda :) Choć trzymanie kciuków nadal wskazane :)
CDN
Zaloguj się
Rejestracja

1przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks




Odpowiedz z cytatem


Zakładki