Hej wszystkim, od jakiegoś czasu (około miesiąca) posiadam ptasznika. Jest nim Grammostola rosea red, jak na razie w stadium L2. Z natury jest strasznie ruchliwa, co chwile sobie coś tam spaceruje, szczególnie kiedy się zacznie koło niej siedzieć i obserwować. Jak na razie jest łagodna. Je około raz w tygodniu przekrojonego mącznika, którego zaraz po posiłku usuwam.
Dzisiaj rano zauważyłem, że sporo pociemniała i zrobiła się bardziej spokojna, toteż mam nadzieje zbliża się do wylinki. Nie jadła też od jakiś dwóch tygodni, lecz mimo to ma całkiem (jak na moje oko) spory odwłok.
Teraz zamieszczę kilka zdjęć, jak sobie mieszka :P
____________________
W dzień ma około 26-28 stopni, w nocy spada do 20-22. Czasami włączam jej lampkę, żeby się powygrzewała. Z tego co widzę bardzo jej się to podoba.
Tak wygląda zdjęcie pojemnika z góry. Nawadniam prawą część, gdy widzę, że woda wysycha. W praktyce co 2/3 dni, jako, że jest dość ciepło na polu, woda szybko paruje. Najbardziej lubi siedzieć w wykopanym przez siebie dołku pomiędzy mokrą i suchą strefą. Poza tym wygrzewa się najczęściej na domku zrobionym z nakrętki od Nestea i wklejoną (klejem na gorąc) od góry blaszką z takich malutkich świeczek. Wyciąłem w tym aluminiowym spodku wejście i okleiłem całość taką foliową taśmą, żeby nie było ostrych rogów. Przy okazji gdy ma dość wygrzewania zawsze znajdzie w domku chłód, gdyż taśma świetnie odbija ciepło. Poza tym do domku wchodzi przeważnie gdy coś jej tam robie w pojemniku.
A tutaj sobie siedzi :P
Oto są mączniki, którymi jak narazie ją karmię. Gdy podrośnie zróżnicuje jej pokarm o jakieś świerszcze, itd.
To chyba na razie tyle. Gdy coś coekawego się stanie, albo kupię jakieś inne ptaszniki (niedługo P. cambridgei planuje nabyć) to wrzucę.
Zapraszam do oceniania, komentowania oraz oczywiście wytykania co źle robię :P
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem


Zakładki