Od marca jestem szczęśliwym posiadaczem b.boehmei l5 ok1dc.
Wiemy że braszki nie są tak chętne do jedzenia jak np a.geniculata, wiadomo że ona zje ale musi się zastanowić jakie będą zyski jakie straty, czy ja jestem teraz głodna itd.
Ja karmie ją pinkami, które jak wiadomo tak jak mączniki mają tendencję do zakopywania się i wychodzenia każdy wie kiedy.
Dlatego zgniatam pinkę na śmierć by się nie zakopała: po kilku godzinach jej nie ma pająk ją zjadł(lub zmartwychwstała i zakopała się w co wątpie).
Prosze powiedzcie czy to, że karmie ją martwym pokarmem może wpłynąć negatywnie na jej rozwój? Czy jeżeli przyzwyczai się i w dorośłości dostanie żywe zwierzę nie zje go? Prosze powiedzcie co o tym sadzicie?!!!
Zaloguj się
Rejestracja

1przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem

Zakładki