Witam wszystkich, pojawiłem się już wcześniej w innym wątku na temat klejenia wystroju jako jeszcze niedoszły hodowca.
W czwartek 31.10.2019 koło godziny 18 przyszła do mnie paczucha od spidershop.pl i od tamtego momentu jestem "pełnoprawnym" terrarystą.
Póki co doświadczenie miałem z akwarystyką i czuję ciekawy powiew świeżości - w końcu, coś nowego się dzieje.
Bohaterka tytułowa, to dokładniej Brachypelma hamorii w stadium L1, słodki maluch, nawet powiem, że bardziej uroczy niż nie jeden kociak. Dostałem już wcześniej poradę, co do braszek, że są wolne, wolno rosną, że lepiej kupić dwa pajączki, lub innego itd. bardzo chętnie bym to zrobił, ale niestety decyzje na temat kolejnych współlokatorów w moim pokoju należą również do moich rodziców, a póki co, zgoda jest tylko na jednego i nie ma wyjątków. Z resztą, bardzo lubię ich umaszczenie.
Co mnie wzięło, by brać tak malutką pchełkę? Ano, to, że strasznie kręci mnie obserwacja, jak rośnie, jak zmienia się co wylinkę i sama "duma", że mam od małego.
Aktualnie siedzi w kliszówce, na torfie. Temperatura stoi na około 25/26 stopniach z lekkim spadkiem w nocy, podłoże oczywiście zwilżone.
Tutaj zdjęcie. Dodam, że popełniłem mały błąd, ponieważ ptasznik jest dosyć ciemny, a chcąc zrobić dobre zdjęcie, wrzuciłem go dosłownie na chwilkę do kliszówki z warstwą wermikulitu. Tylko parę fotek i powrót do nowego domu. Mam nadzieję, że nie był to zbyt wielki dla niej stres...
Zaloguj się
Rejestracja

LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem
Zakładki