Ischnothele caudata
Raport rozmnożenia
Mimo iż gatunek popularny i mnożony z powodzeniem to dodaje raport bo nie widziałem nigdzie żadnego :)
Samica: Kupiona jako spora sztuka, która miała być w ciąży. Niestety wyliniała u mnie. Po wylince nakarmiłem ją do syta i tak się składało, że miałem obfitość samców. Jak się okazało byłem w dużym błędzie. W konsekwencji samiczka zabiła trzy samce. Niestety chyba nic z tego nie wyszło, a samica znów wyliniała. Po kolejnej wylince znów napasłem ją do syta i załatwiłem dwa kolejne samce.
Samiec: Świeży, bez wcześniejszego kontaktu z samicą. Jak widać samczyk prezentuje się dość mizernie przy dużej i masywnej samiczce.
Jak poznać samca?
Podstawowa różnica to wielkość. Samce rzadko osiągają 1cm dc ciałka. Z reguły jest coś coś koło 0,8cm dc. Poza tym samca łatwo poznać po haczykowatych bulbi (które pojawiają się już u osobników młodszych niż adult) oraz grubszej pierwszej parze odnóży wyposażonymi w haki. Gdy samiec przechodzi wylinkę na adulta staje się smuklejszy a jego odnóża wydają się dłuższe niż wcześniej. Oto foto samca w wysokiej jakości (dziękuje za nie Saszy286) :
Pierwsze dopuszczanie: 20.07.2014
Dodam, że chodzi o pierwsze udane dopuszczanie. Wpuściłem samca zaczął obchodzić terrarium samicy "kręcąc" odwłokiem po pajęczynie i "smyrając" ją kędziołkami. Następnie zaczął uderząć bulbi i odnóżami sygnalizując samicy swą obecność. Samica dość szybko wybiegła jednak niezbyt chętnie zbliżała się do samca. Ten jednak natarczywie podchodził do niej coraz bliżej. W końcu w zacisznym miejscu w wejściu do norki nastąpiła kopulacja, która trwała bardzo krótko. Po wszystkim wyciągnąłem samca nie wiedząc czy kopulacja była udana czy nie.
Kolejne dopuszczanie:
Po kilku dniach wpuściłem samca do samicy. Samiec znów zaczął sygnalizować swą obecność tak jak za pierwszym razem. Niestety teraz samiczka nie odpowiadała. Nie wyciągałem już samca i zostawiłem go w pojemniku samicy. Najprawdopodobniej został zjedzony zaś samiczka zrobiła później kokon.
Dodam, że kokon u tego gatunku wbudowany jest w pajęczynę i samiczka go nie nosi a jedynie przesiaduje na nim.
Data zrobienia kokonu: 7.07.2014
Wyjście młodych: 12.08.2014
Młodych jest całkiem sporo co na foto widać. Nie zamierzam ich jednak na razie wyciągać niech posiedzą z matką. Poza tym jest to gatunek nadający się do hodowli grupowej więc może za jakiś czas powyciągam partie malców i porozdzielam po 5-10 sztuk.
Jako iż jest obfitość much to wrzuciłem jedną do grupówki - może zjedzą. Na foto widać w oddali matkę i jej proporcje w stosunku do maluszków:
a teraz zbliżenie na muszkę (po jakiś 10-15 min). Nie wiem czy dobrze widać ale jest ona niemal "oblepiona" malcami:
Przy kolejnych muchach i larwach mącznika było podobnie :D
Jak dla mnie genialna sprawa i gatunek zyskał w moich oczach :) myślę, że wart jest grupówki, a ja na pewno się w nią pobawię. Na początku potrzymam młode z samicą przez jakiś czas a potem podzielę chyba na grupy :)
Hodowlę Ischnothele caudata można by podsumować za pomocą zestawień plusów i minusów:
Minusy :
- niewielkie rozmiary L1, a przez to problem z karmieniem
- niewielkie rozmiary osobników dorosłych
Plusy :
- odporny i mało wymagający gatunek
- możliwość hodowli grupowej
- możliwość hodowli matki z młodymi
- małe rozmiary, co pozwala na hodowlę większej ilości przy oszczędności miejsca
- dużo i efektownie pajęczynują
- szybko rosną
- ciekawe ubarwienie i wzorek na odwłoku
- spokojny nieagresywny gatunek, wybierający ucieczkę niż atak
Wiem, że ten dział jest dla pająków właściwych - ale wolałem umieścić tutaj niż w dziale rozmnożeniowym ptaszników. Jeśli jednak moderacja uważa inaczej to proszę przenieść :)
//Dodano prefix - RaV_48
Zaloguj się
Rejestracja

4przydatnych postów
LinkBack URL
About LinkBacks





























Odpowiedz z cytatem
Zakładki